wtorek, 26 listopada 2013

Mały kursik - modelinowy piernik na choinkę:)

Kochani! Czy Was też cieszą ozdoby świąteczne wykonane własnoręcznie? Mnie bardzo! Chciałabym Wam pokazać jak wykonać modelinowe pierniczki, które można powiesić na choince, w kuchni na słoiku z piernikami a nawet może służyć jako świąteczna zawieszka przy lusterku w samochodzie:)
To mój debiut - nigdy nie robiłam takich kursów, dlatego proszę o wyrozumiałość, postaram się wszystko opisać jak najczytelniej :) Pierniczek wygląda tak:






Na początku kilka wskazówek. Warto, by podłoże, na którym będziemy pracować, było szklane lub po prostu śliskie, tak by modelina za bardzo się do niego nie kleiła. Zawsze, gdy zabieramy się za wyrabianie modeliny o innym kolorze warto dokładnie umyć lub wytrzeć ręce, bo modelina farbuje palce i po brązowej biała może nam się zrobić beżowa. W tym celu rewelacyjnie sprawdzają się nawilżane chusteczki kosmetyczne, ja używam takich mokrych dla dzieci. Do naszego pierniczka będziemy potrzebować modeliny brązowej i białej - ja używam FIMO, ale może też być inna :) Do tego ostry nożyk, coś, co posłuży za wałek - w moim przypadku jest to miarka z lekarstwa mojego synka ;) stara szczoteczka do zębów, igła oraz wykrawacz do pierników w dowolnym wzorze:)



Na pierwszy ogień idzie modelina brązowa - wałkujemy ją na grubość ok 3 - 5 mm. Pamiętajmy, by modelinę często przesuwać, okręcać, odrywać od podłoża - jeśli o tym zapomnimy, to może mocno się przykleić i wtedy przy odklejaniu się porwie. Z rozwałkowanej modeliny wykrawamy nasz piernik:) Przygotowałam dla was zdjęcia, nie są rewelacyjne, ale czytelne:)


Gdy już wykroimy nasz piernik, trzeba mu nadać bardziej naturalną strukturę - do tego celu potrzebna nam jest szczoteczka. Dociskamy nią całą powierzchnię pierniczka, aż stanie się chropowata i matowa - pamiętajmy o częstym odklejaniu modeliny od podłoża. Jeżeli jednak przyklei się za mocno - nie ciągnijmy, tylko podważmy nożykiem:)


Odkładamy nasz piernik, i zabieramy się za brzeg. Z białej modeliny palcami formujemy wałek. Wałkujemy tak długo, aż będzie miał pożądaną grubość - jak kto woli :) 


Następnie przyklejamy delikatnie na brzegu piernika. Nie trzeba naciągać - bardziej położyć wzdłuż brzegu pierniczka. Nadmiar modeliny odciąć nożykiem, i brzeg dociskać palcem przez całą długość, żeby "złapał". Następnie wzdłuż białego brzegu igłą robimy dziurki - jak na zdjęciu:)


Teraz trzeba tylko na środku nożykiem naciąć coś na wzór śnieżynki, żeby nasz piernik wyglądał na prawdę zimowo:) Potem za pomocą słomki - wiem, zapomniałam o niej wspomnieć na początku - wyciskamy dziurkę. Nie może być ona za blisko brzegu, ale też nie za daleko, mniej więcej tak, jak moja :)



I to już prawie koniec moi drodzy :) Naszą ozdobę wkładamy do piekarnika i pieczemy według instrukcji z opakowania. Większość modelin piecze się jak FIMO - ja moją wypiekam w temperaturze 110 stopni przez 30 minut. Po upieczeniu przewlekamy przez dziurkę wstążkę w dowolnym kolorze, i nasza świąteczna zawieszka jest gotowa:) Można ją zostawić matową - będzie wyglądać naturalniej:) Jeśli jednak chcecie by się błyszczała, można pomalować ją lakierem bezbarwnym, nawet takim do paznokci, tylko cieniutką warstwą:) 
Mam nadzieję że kursik się spodobał. Jeśli tak, to na pewno będą następne :D Pozdrawiam wszystkich cieplutko i do następnego razu!


8 komentarzy:

  1. Fajny pomysł :) Zapraszam do siebie na pomysły świąteczne monika.swidnica.net.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny i czytelny kurs:-) Ja ostatnimi czasy lepię z masy solnej, na modelinę już nie starcza czasu:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak dla mnie efekt jest fantastyczny:)

    OdpowiedzUsuń
  4. haha bombowy pomysł :D słodkie rzeczy można robić z modeliny :))) świetny kurs! :) Zapraszam do siebie :)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo dokładny kursik i super obfocony. Ja lepię z masy solnej takie pierniczki, choć po tym poście spróbowałabym i polepić z modeliny.

    OdpowiedzUsuń
  6. Myslę, ze modelina jest ponad masa solną tyle, ze pewnie droższa i to duzo, ale mmozna maleńkie rzeczy z niej robic i takie piękne i realistyczne, ze aż dziw.
    Fajne kursiki. Czy to modelina czy fimo? Jakoś na tym sie nie znam i nie wiem czy to wszystko jedno, wiem , ze trzeba to też upiec w piecu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano niestety, modelina jest dużo droższa. Ale racja - używa się jej do lepienia dużo mniejszych elementów :) Jest to modelina firmy fimo :) Zawsze zaznaczam, że fimo, bo jest to jedna z lepszych gatunkowo mas, i moim zdaniem jest świetna. Używałam już różnych innych, tańszych modelin, ale w tym przypadku lepiej zainwestować :) Trzeba piec w piecu, 110 stopni przez ok pół godziny. Zapraszam do mojego małego poradnika modelinowego http://www.tymonina-art.pl/2014/07/troche-teorii-czyli-may-duzy-poradnik.html

      Usuń

Kochani, dziękuję za Wasze odwiedziny i komentarze - wszystkie razem i każdy z osobna! Zapraszam znów :) Do zobaczenia!