środa, 27 listopada 2013

Moja pierwsza taka:)

Uwielbiam modelinę, ale czasem warto też spróbować czegoś nowego :) Ostatnio przy robieniu zamówienia na bigle i inne różności do moich kolczyków przypadkiem wpłaciłam za dużo pieniędzy, i pani poradziła mi żeby coś domówić. Nic już nie potrzebowałam a w oko rzuciły mi się rurki nylonowe. Pomyślałam - coś tam z tego można będzie zrobić :) No i zrobiłam, po skończonej pracy miałam czerwony nos, włosy w nieładzie a na stole był niezły bałagan :D Oto efekt, zawieszony na naszej pamiątce z Mazur ;) Pozdrawiam!


3 komentarze:

  1. Kurcze, super wyszło z tą rurką. Bardzo oryginalna bransoletka:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rewelacyjna! Ciepło i serdecznie pozdrawiam.Dziękuję za odwiedziny i miłe słowa -Peninia*

    OdpowiedzUsuń

Kochani, dziękuję za Wasze odwiedziny i komentarze - wszystkie razem i każdy z osobna! Zapraszam znów :) Do zobaczenia!