sobota, 1 marca 2014

Na sportowo

Witam Was! Wiecie co? Zaczynam się zaprzyjaźniać z blogiem :) Widzę to po swoich postach! Traktuję bloga i Was wszystkich jak osobę, z którą coraz lepiej się poznaję, a im lepiej poznaję - tym czuję się swobodniej i nie piszę już tak oficjalnie :) Strasznie mnie to cieszy, bo chciałabym na długo zagościć w tej naszej blogowej rękodzielniczej społeczności ! Dlatego każdy komentarz, każde zainteresowanie jest dla mnie jak emocjonalna kawa -  mocna, czarna i podwyższająca ciśnienie :D Choć zazwyczaj piję białą i słodziutką, z miodem albo cynamonem ) No ale do rzeczy: tytuł posta - na sportowo. Więc przedstawiam piłeczki nożne - pokazuję podejście szóste. Dopiero teraz pomyślałam, że mogłam robić zdjęcie każdej próby, ale mielibyście śmiechu!!! Dopiero za szóstym razem osiągnęłam nawet niezły efekt :)
Problemem największym był podział i te nacięcia, długo przyglądałam się prawdziwej piłce zanim pojęłam podział na te pięcio i sześciokąty :) No a potem przewałkowałam kawałek czarnej modeliny przez maszynkę do makaronu - którą pożyczyła mi moja niezastąpiona Wiolcia z Rękodzieło-art:) I wycinałam te nieszczęsne czarne pięciokąty, które okazywały się zbyt nieforemne, za grube, za duże albo jeszcze nie takie. No ale udało się, i całe piłeczki są z fimo, bez malowania :) Nie są idealnie równe, ale nie są złe :) No i oczywiście - cała Jola - już mam pomysł na sportową zakładkę, muszę tylko dorobić więcej piłek z różnych dziedzin sportu :D
No to na tyle, lecę nakarmić moich chłopaków pieczarkowymi naleśnikami :) A wieczorkiem jeszcze pochwalę się moimi wózeczkami i opowiem, co mnie do ich zrobienia natchnęło ;) Paa :)

Było mi bardzo miło Was gościć, dziękuję za wszystkie komentarze :) Każdy z nich pomaga mi znaleźć dobry kierunek w tym, co robię, i dodaje wiele energii do dalszej pracy :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Kochani, dziękuję za Wasze odwiedziny i komentarze - wszystkie razem i każdy z osobna! Zapraszam znów :) Do zobaczenia!