środa, 21 stycznia 2015

Usprawiedliwienie nieobecności Jolanty :)

Witam Was kochane moje po okropnie długiej nieobecności. Dziwnie mi aż, mój poprzedni post jest z zeszłoroczną datą :D I choć minęły "dopiero" trzy tygodnie, zdaje mi się jakby to były co najmniej dwa miesiące.
Poświąteczny czas obfitował w wiele ważnych wydarzeń. Mój synek skończył trzy lata, mój mężuś skończył lat trzydzieści :) A bratu mojego męża urodził się syn :) Do tego zaczęliśmy sobie bałaganić w domu, bo wprowadzamy małe zmiany, a przy remontach, jak wiadomo, zawsze jest mnóstwo zamieszania :) Więc niby trzy tygodnie, ale dni spędzam czynnie i pracowicie. Na co ja nie narzekam oczywiście, bo im więcej pracy i obowiązków, tym więcej we mnie energii :)
W grudniu bardzo dużo tworzyłam, dużo lepiłam, głównie na zamówienie. Efekt był taki, że gdy po Świętach chciałam w ramach relaksu ulepić coś fajnego - po prostu nie umiałam. Kilka razy pod rząd brałam modelinę do ręki, gniotłam, obracałam w palcach... i odkładałam. Chwilami bałam się, że nic już nie będę umiała zrobić!
Ale w końcu poniosło mnie przed komputer i serce kazało poczynić zamówienie :D Kupiłam sobie kilka ciekawych drobiazgów, no i wiele z Was pewnie wie, co czułam, jak otwierałam paczuszkę - ach! Już zrobiłam użytek z co poniektórych cudeniek :D Czyli po prostu rączki potrzebowały chwili odpoczynku :)
Przez te trzy tygodnie nie tylko nie tworzyłam, nie tylko nic Wam nie pokazywałam, ale też nie zaglądałam do Was :( Zamierzam więc szybko zobaczyć, jak u Was się sprawy mają - może nie tylko mnie dopadło poświąteczne, twórcze lenistwo? Choć większość z Was z pewnością działa twórczo i intensywnie :)
Ściskam Was więc mocno no i wracam niebawem :D
A oto pierwsze nowe maleństwa - szklane buteleczki z odrobiną miłości w środku :) Mam ogromny sentyment do tych małych buteleczek i fiolek!


Ściskam Was, pozdrawiam i lecę :) Kolorowych snów, papa :)

24 komentarze:

  1. Wszsycy czekaliśmy z wytęsknieniem na Twoje nowe dzieła!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo miło mi to słyszeć :D Dziękuję!!!

      Usuń
  2. Fajnie, że jesteś! Czasami taki odpoczynek tez jest konieczny! Buteleczki super! Robiłam podobne, ale z samymi serduszkami- te kamyczki i napis- super pomysł! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ewciu! No fakt, taki odpoczynek to fajna sprawa, a powrót do pasji jeszcze lepszy :D Pozdrawiam Cię serdecznie :)

      Usuń
  3. Jestem ciekawa czy często lepisz ze synkiem, bo pewnie bierze przykład z mamusi i chętnie się bawi modeliną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda Aniu, Miś uwielbia modelinę :D Wolę, gdy bawi się swoją ciastolinką, no ale ta mamy modelina jest ładniejsza, no i kolorów więcej ma... Tylko z tym lepieniem gorzej, on woli, jak mu robię kolorowe placki i z radością smaży w swojej małej kuchni :D

      Usuń
  4. A wiesz? Przychodziły do mnie podszepty, aby maila napisać, bo to coś za długa nieobecność jak na Ciebie była i powolutku zastanawiałam się, co tam się wydarza u Ciebie... :) ale dobrze, że samo Dobro się działo:)
    A butelunie przeurocze z tymi maleńkimi serduniami w środeczku!!:) ..no można się zakochać:)
    Utulenia cieplutkie ślę - mimo deszczowej aury, jaka u mnie dzisiaj zawitała;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach Kamilko, jak miło, że myślałaś o mnie! To super tak wrócić po kilku tygodniach i zobaczyć, że blogowe koleżanki pamiętają, myślą i czekają :D Stęskniłam się za tym, i to kolejny dla mnie ogromny bodziec do działania :D Buziaki przesyłam Tobie i wszystkim dziewuszkom, które tu zaglądają :*

      Usuń
  5. Cieszę się, że wróciłaś.
    Butelczyny ciekawe.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czasem trzeba naładować baterie, również te do tworzenia rękodzieła ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Witaj z powrotem:) Buteleczki świetne i romantyczne:) Gdyby mi wpadła w ręce taka tycia buteleczka, to też bym miała straszną frajdę z jej zagospodarowania:))
    Uściski!:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super, że do nas wróciłaś! Dużo weny twórczej życzę!!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajne te drobiazgi. Dobrze, że jesteś. Przerwa jak najbardziej usprawiedliwiona :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak dobrze, że wena wróciła i powstają nowe cudeńka:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Coś wiem na temat remontów :)
    Buteleczki bardzo mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  12. to witaj w świecie remontów i nieustającej twórczej energii, dobrze że jestes :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudeńka :) Śliczne, małe i urocze - czegóż chcieć więcej? Paczki z zamówieniami - ach, taki prywatny Mikołaj pod postacią listonosza, na którego czekasz z niecierpliwością małego dziecka - UWIELBIAM! :D

    OdpowiedzUsuń

Kochani, dziękuję za Wasze odwiedziny i komentarze - wszystkie razem i każdy z osobna! Zapraszam znów :) Do zobaczenia!