środa, 22 listopada 2017

Kolejne...

... domki gotowe. Muszę powiedzieć, że mocno się wkręciłam w decoupage. Uwielbiam tą technikę! Można się zrelaksować i wyciszyć, zwłaszcza, gdy zdobi się sporo rzeczy :) A ja przygotowuję się do targów świątecznych, więc domeczków przygotowuję dużo :)
Przyznam się, że najgorsze dla mnie było szlifowanie i wygładzanie drewna. Nie to, żebym tego nie lubiła - absolutnie uwielbiam pracę z drewnem, jego zapach i fakturę. To, jakie jest miękkie, i jak się poddaje. Ale zeszlifowanie 60 domków to mega wyzwanie, a że wycinał je mój mąż to było co robić - zdecydowanie lepiej kupić gotowe, już wygładzone rzeczy ;) Ale pomyślałam, że fajnie byłoby zrobić coś zupełnie od początku, tak by widzieć cały proces powstawania ich. I wierzcie mi, mam z nich nie lada satysfakcję!




Jak Wam się podobają? Będzie więcej - dozuję Wam troszkę te domki :)))))
Mam też zimowe kolczyki - choćbym chciała to nie potrafię sobie odmówić ulepienia choćby kilku par kolczyków! Ostatnio jednak odłożyłam biżuterię a modelinę zużywam na inne rzeczy - pokażę w następnym poście :)

Ściskam Was mocno!