środa, 1 października 2014

Ingrid i mój pierwszy dzień październikowego szaleństwa :)

Witam Was!
Na początku dziewuszki kochane dziękuję za wszystkie tak pozytywne komentarze pod poprzednim postem! Brzmią jak muzyka w moich uszach :)
A teraz, tak jak obiecałam, rozpoczynam październikowe szaleństwo :)
Jest już jesień, u mnie na blogu też.
Choć w każdej porze roku znajduję wiele piękna, to jednak jesień w moim sercu ma szczególne miejsce.
Uwielbiam ją za rześkie, pachnące chłodem poranki, za urokliwe wieczory, za ogrom barw kapiących z drzew, za gorącą herbatę, którą tak rzadko piję w letnie upały, no, bo przecież jest gorąca :) Za dynie, świece, klimat, ach, mogłabym tak wymieniać bez końca :D
A do tego jest halloween, temat nie do wyczerpania :) I stąd ten mój październikowy szał :)
Dziś pierwszy post w tym temacie. A ponieważ jest impreza, to musi być jakiś wodzirej :)
Moją imprezę poprowadzi mała czarownica, której na imię Ingrid.
Ingrid jest czarownicą malutką, więc niewinny uśmiech gości jeszcze na jej buzi, ale ma już czarnego kotka, czarną czapę, zielone oczy rozglądają się ciekawie po świecie i szukają, co by tu napsocić, a nóżki wesoło się huśtają :) 
Poznajcie ją:


Ingrid uwielbia przesiadywać pod wielką dynią, i ma też kilka małych, zaczarowanych dyniowych pomocników ;)



 Moja mała czarownica będzie tu sobie teraz czekać i obserwować ;)
A ja niebawem wrócę do Was z kolejną porcją pomarańczowych - i nie tylko - bohaterów :)
Jeszcze raz dziękuję Wam za to, że do mnie zaglądacie, za wszystkie ciepłe słowa, za dodawanie mi energii i chęci do pracy :) Dziękuję również wszystkim, którzy dołączyli do grona moich obserwatorów!

Buziaki ogromne!

12 komentarzy:

  1. Piękne.... masz naprawdę niesamowite pomysły.....

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz talent :) nie da się temu zaprzeczyć

    OdpowiedzUsuń
  3. Ingrid jest urocza!!!:) Oj Kochana, masz wiele inspirujących pomysłów i takich baaardzo wesołych:) Nam (TuZaglądaczom:) serwujesz wspaniałą porcję powodów do uśmiechu:)
    Przyjemnego czerpania energii z jesiennych kolorów:) Pozdrawiam cieplutko:) Kamila

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Kamilko! Jak miło że wróciłaś! :)

      Usuń
  4. Ingrid jest rewelacyjna :) bardzo fajna metamorfoza całego bloga na pomarańczowo :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale tu się pięknie zrobiło:-) Świetny pomysł, a Ingrid rewelacja:-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ojej zapachniało jesienią. Ingrid po prostu jest urocza a te wiszące nóżki rewelacja.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję Wam dziewuszki za wszystkie miłe słowa, super, że polubiłyście Ingrid :D

    OdpowiedzUsuń

Kochani, dziękuję za Wasze odwiedziny i komentarze - wszystkie razem i każdy z osobna! Zapraszam znów :) Do zobaczenia!