sobota, 27 czerwca 2015

Christian Grey i wymianka z Anią :)

Halo halo! Czy u Was niebo też takie zachmurzone? Nade mną wiszą chmury ciemne, ale w domku przy herbacie są niestraszne :)
Ten tydzień to był pogrom, mówię Wam. W poniedziałek śniły mi się powodzie, przypływy i ogromne fale. To chyba było na szał, jaki mnie ogarnął później. Zamówienia, prezenty dla bliskich, bardzo marudny ostatnio Miś, przemęczenie po zatruciu pokarmowym - zebrało mi się i przyszło totalne przemęczenie materiału. Jakbym miała jakąś płytę główną, jak w komputerze - to na bank trzeba by było ją wymienić :)
Ale dziś się zbieram, nie dotykałam modeliny, bo muszę odsapnąć, jem racuchy ryżowe polane syropem klonowym, i się ładuję :)
Pamiętacie, że robiłam kiedyś bransoletki tematyczne z Sagi Zmiarzch i Harrego Pottera?
Ostatnio poszalałam i zrobiłam kolejną tematyczną, tym razem - trylogia Grey'a.
Kto czytał 50 twarzy Grey'a? Wiele osób mówi, że to tandeta, że napisane kiepsko, że naiwne, bla bla. Ja przeczytałam wszystkie trzy części, i podobało mi się - uważam że to kawałek całkiem fajnego romansu, takiego z tajemnicami, wielką miłością i happy endem :) Po prostu autorka miała fantazję napisać go w pikantnej wersji - ot i wszystko :) Bransoletka zrobiona jest z rzemyka, a zawieszki imitują 3 miniaturowe książeczki o Panu Szarym, oraz kajdanki z serduszkiem - tak dla jaj :)
Jak Wam się podoba? :)
Przy okazji powiem, że ekranizacja Grey'a nie jest powalająca, ale za to świetna ścieżka dźwiękowa :)
Zmieniam temat :D Jakiś czas temu umówiłam się na wymiankę z Anią z bloga Odtwórczo :) Ania lepi genialne aniołki z masy solnej, ale oprócz tego nieziemsko maluje! Od jakiegoś czasu tworzy różniste ilustracje na torbach - i mówię Wam, jest mistrzynią! Więc opcja wymianki była dla mnie darem niebios - choć zaznaczam, że gdyby nie to, to z pewnością bym taką torbę po prostu u Ani kupiła :)
Szykowanie mojej paczuszki trwało dość długo, ponad dwa miesiące, ostatnio ze wszystkim długo u mnie schodzi :) Pokażę Wam, co przygotowałyśmy :)
Ode mnie Ania dostała zdobione filiżanki oraz biżu modelinowe - czyli to, co ostatnio robię przede wszystkim :) Misiowe filiżanki z imionami będą prezentem :) Nie wiedziałam, jak je "połączyć", było kilka wersji, wreszcie wymyśliłam, że Kuba będzie puszczał latawiec, który powędruje przez czasoprzestrzeń i znajdzie się na filiżance Oli :)



Kolejną filiżankę zrobiłam już konkretnie dla Ani, na niej miś inny niż zwykle, bo "kosmaty" :) Nie robiłam wcześniej takich, ale efekt bardzo mi się spodobał, wiec z pewnością jeszcze inne misie będę "kosmać" :)



A do tego komplecik torebeczkowy - kolczyki i bransoletka, oraz trochę słodkości na uszy :)



A teraz najlepsze - czyli prezenty, które dostałam od Ani!
Śliczny Aniołeczek:
Obrazek, który Ania specjalnie dopasowała kolorystycznie do pokoju Miśka - kochana!
Prawda, że śliczny? Ja jestem nim zachwycona! Na razie na ścianie go nie ulokowałam, ale stoi sobie na półeczce :)

 Do tego mnóstwo przydasi i słodycze...
... a najlepsze zostawiłam na koniec! Ania zrobiła dla mnie aż dwie torby!!! No wyobraźcie sobie moje zaskoczenie, jak otwarłam paczuszkę, spodziewałam się jednej pięknej torby, a dostałam dwie :D


Czyż nie są rewelacyjne? Używam ich i muszę Wam powiedzieć, że są idealne dla mnie: leciutkie, pakowne, w sam raz na ramię gdy wybieram się z Miśkiem gdzieś dalej, wszystko się mieści i odchodzi ciężar samej torby, bo są lekkie jak piórko :) Aniu, jeszcze raz serdecznie dziękuję Ci za piękne prezenty!!!
Kochani zaś długo było, ale to przez dużą ilość zdjęć :) No ale musiałam Wam pokazać wszystko,:D
Buziaki dla Was i życzę Wam przyjemnego popołudnia i i niedzielki wspaniałej :D
Paaa!

piątek, 19 czerwca 2015

Gaduła

Powiem Wam, że ogromny problem ostatnio mam z regularnym wrzucaniem postów. I zrozumiałam dlaczego! Otóż... ja od dziecka jestem straszną gadułą :) I przekłada się to też na pisanie. Ja po prostu nie umiem napisać jednym zdaniem! W szkole streszczenia opowiadań zwykle pisałam dłuższe, niż same opowiadania... To sobie wyobraźcie :D Polonistka miała problem z oceną, bo pisałam poprawnie, ale ze streszczeniem nie miało to nic wspólnego :D
I tak też jest tutaj, chciałabym Wam tyle powiedzieć! Nie potrafię w dwóch zdaniach, więc czekam jak na zbawienie na dzień, kiedy czasu będzie dużo i będę się mogła rozpisać :)
Więc od dzisiaj postaram się krócej, częściej, fotki zaległe Wam pokażę, i nie będę się rozpisywać - to może mi się uda plan zrealizować :D
Na początek to, z czym tu dziś przyszłam: po raz kolejny ostatnio do mnie dotarło, jak fajnie jest samemu robić biżuterię :) Można sobie zaprojektować bransoletkę do ulubionych spodni, albo sweterka... to bardzo praktyczna umiejętność, a bogactwo dostępnych rzemyków, koralików, zapięć i kolorów tego wszystkiego przyprawia o zawrót głowy :D

jakiś czas temu odkryłam, że bardzo lubię połączenie różu z kolorem żółtym, choć wcześniej wydawało mi się to niedorzeczne :) Plecione rzemyki i moje kochane żółciutkie spodnie :)

a oto co dorwałam ostatnio i kocham - ozdobne zapięcia na magnes! Ozdoba sama w sobie, i do tego rzemyk szyty w kolorze śmietankowym... miodzio!

A teraz pokażę baaardzo zaległe zdjęcia, ostatnio się na nie natknęłam! Moje paczuszki z wiosennego candy :) Pokażę Wam, co powędrowało ode mnie do dziewczyn :)
Najpierw zwyciężczyni - Ewcia dostała serducha różane, słodką przytrzymałkę, trochę przydasi i coś na osłodę życia ;)


Dodatkowo były dwie mniejsze paczuszki :)
Do Danusi powędrował różany domek, bransoletka, a ponieważ wiem, że Danusia jest kolekcjonerką naparstków - ulepiłam jeden specjalnie dla niej :)



Pani Zdzisława dostała na pamiątkę różane serduszko i bransoletkę :)


Nom i koniec :) I wiecie co? I tak nie było w skrócie :D
Masakra ze mną! A dodatkowo mój Miś jest taką samą gadułą, jak ja, matko, to dziecko nie mówi nic tylko wtedy, kiedy śpi... będzie miał ciężko :D
Kochane, dziękuję Wam że zaglądacie do mnie mimo, że ostatnio nawalam i bywam tu tak rzadko! Będę się starać :) Cieszę się, że udało mi się Was dziś odwiedzić, zobaczyć, co słychać u Was :) Strasznie lubię ten nasz blogowy wymiar!
Ściskam Was mocno i przesyłam mnóstwo buziaków!
Paaa!

środa, 3 czerwca 2015

Ulepcie ze mną misia :)

Kochaniii jak tam? Ja dziś w nastroju bojowo - zadumano - słonecznym :)
Powiem Wam szczerze, że życie śmieszne jest i płata figle. Do tego jest krótkie, nieobliczalne, trudne. I piękne. I można by tak bez końca wymieniać jego cechy.
Często też nieobliczalni są ludzie. Gdy dzieją się w naszym życiu rzeczy Ważne, często przekonujemy się, czego tak na prawdę możemy się spodziewać po tych, którzy są nam bliscy. I wierzcie mi, że prawdą jest, że nie tylko w biedzie poznajemy prawdziwych przyjaciół. Poznajemy ich również w momentach, gdy jest nam dobrze, gdy osiągamy swoje małe życiowe sukcesy. 
Ważna jest pomoc, gdy jej potrzebujemy, ale jeszcze ważniejsze jest, gdy możemy z ufnością podzielić się naszym szczęściem, a w oczach drugiej osoby widzimy prawdziwą, niekłamaną radość i życzliwość. 
Czasem tak się nie dzieje. Czasem zdarza się, że widzimy wtedy obojętność. Boli dwukrotnie, gdy widzimy ją w oczach, które są nam wyjątkowo drogie. Ale za chwilę, dla równowagi, widzimy życzliwość tam, gdzie nie spodziewaliśmy się jej zobaczyć. Jak to działa? Nie wiem :) Ale nic nie jest idealne, i też nie można mieć wszystkiego, bo o co wtedy byśmy walczyli, do czego byśmy dążyli?

To piękne, cieszyć się z czyjegoś szczęścia. Ja to robię, i tego samego też często doznaję. 
A najbardziej szczęśliwa jestem z tego powodu, że jest blisko mnie osoba, którą mogę nazwać Przyjacielem. Rozumiemy się bez słów, i jestem pewna, że w tym, że się znamy, miała udział siła wyższa :)
Mój Przyjacielu, a raczej Przyjaciółko, siostro z wyboru, jeśli to czytasz, to wiesz :)

 Chciałam się z Wami podzielić tymi myślami, jakoś tak czuję, że powinnam :) Mam nadzieję, że się nie pogniewacie :)

A mam coś dla Was. Miało być losowanie, i miał być wybrany kursik. Ale wpadłam na lepszy pomysł :)
Dziś dla Was mam kursik specjalny, którego w książce nie ma. 
Ulepcie razem ze mną misia na szczęście :) Misia z modeliny :) A potem dajcie go bliskiej osobie - na pewno się ucieszy :)

No to: zaczynamy!

Przygotujcie kuleczki z modeliny jak na zdjęciu. Możecie użyć również brązów - ciemniejszego i jaśniejszego odcienia. Kolor żółty również możecie zmienić na swój ulubiony :)