niedziela, 29 listopada 2015

Adwentowa choineczka :)

Ten rok będzie inny :)
Święta bardziej świadome :)
Dla Misia oczywiście :) Wie już, że za trzy tygodnie i kilka dni będziemy świętować urodziny Pana Jezusa, że rozpoczął się czas oczekiwania, że szykujemy się na Święta :)
Dla mnie Boże Narodzenie zawsze jest takie. Tradycja - to słowo chyba najbardziej do nich pasuje. Ozdoby, które wyciągam co roku, niektóre modyfikuję, inne zostawiam niezmienione, ale w każdej jest cząstka poprzednich świąt, i poprzednich, i sprzed kilku lat... Tradycyjne pieczenie pierniczków z moją przyjaciółką. przygotowania do Wigilii, potrawy, zapach barszczu, kolędy, ach, kolędy... rozważanie tajemnicy życia... a ten rok przyniósł jeszcze jedną tradycję - tworzenie adwentowego kalendarza :)
Nasz ma formę choinki, na niej wiszą ponumerowane pierniczki, które wspólnie z Misiem piekliśmy (ja zdobiłam, bo Misiek się szybko znudził tą czynnością ;). Dziś wspólnie zjedliśmy pierwszego pierniczka, 
wierzcie mi lub nie, ale się wzruszyłam :D
Oto on (ona, bo choinka ;)- nie żadne mistrzostwo świata, ale jest NASZ :)

 Do tego, żeby było bardziej świątecznie, pokażę Wam moje reniferki :) W tym roku dostały czapusie - żeby było im ciepło gdy będą z Mikołajem fruwać!
A na koniec aparat foto - zawieszka na łańcuszek, z żabką na szczęście, żeby zdjęcia wyszły piękne ;)


Na tym kończę mój adwentowy post :)
A czy Wy też już szykujecie się do świąt? Czy jeszcze nie opanował Was ich urok? :)
Przesyłam Wam buziaki i ściskam mocno!
Paa :*


niedziela, 22 listopada 2015

Do skarpety

Tak to często bywa, że plany biorą w łeb.
Moje wzięły. Wzięło mnie też zapalenie zatok. A Misia paskudne choróbsko jeszcze gorsze od mojego.
W związku z tym większość moich świątecznych planów, przedsięwzięć i projektów musiałam odłożyć... na przyszły rok :) A sama zająć się Misiem no i sobą, żeby mieć silę zajmować się nim, piec pierniki i stworzyć mojemu czterolatkowi wspaniale, kolorowe i pachnące święta :)
Ale nie byłabym sobą jakbym tak zupełnie spoczęła na laurach. Na szczęście kilka rzeczy zrobiłam w listopadzie, i jeszcze Wam ich nie pokazałam - więc nadszedł chyba na to czas.
Pierwszą rzeczą są moje skarpeciane pojemniczki. Uwielbiam cieple, mięciusie, wzorzyste, zimowe skarpety. Uwielbiam je nosić, a od zeszłego roku tworzyć z nich ozdoby. Jak dla mnie to nadają się dosłownie do wszystkiego! 
A najbardziej do tworzenia milusich ciepłych pojemniczków na... cokolwiek :) Na pierniczki, zawieszki, drobne upominki... Jeśli jest wśród Was osoba która chciałaby zrobić sama opakowanie na drobny prezencik, a uważa że nie ma czasu albo pomysłu - ubierzcie pudełko lub słoiczek w zimową skarpetkę! :D (Podklejcie wcześniej pojemnik taśmą dwustronną - to ostatnio mój lepik na wszystko ;))
Zobaczycie, że efekt spodoba się każdemu!




I jak? Proste i milusie, prawda?
Drugą rzeczą jaką mam Wam do pokazania to skrzyneczka. Dość skromna, pomalowana na biało z niewielkim motywem kocim na wieczku. Wkomponowałam w nią jeden z moich ulubionych ostatnio dodatków - kordonek :) Mam ostatnio taką "modę" zdobić różne rzeczy owijając je kordonkiem dookoła. Trzyma się to na nieśmiertelnej, dodatkowo pociągnęłam to lakierem razem z całą skrzynką. Trzyma się bez zarzutu i tworzy - według mnie - całkiem ciekawy dodatek :)


Podobają się Wam moje dzisiejsze propozycje?
Mam nadzieję, że tak!
Ściskam Was bardzo mocno i życzę duuużo zdrowia!
Buziaki :) 

środa, 11 listopada 2015

Świeczki, lampiony, cudeńka :)

Jesień...
Niektórzy nie wyobrażają sobie jak można lubić tą porę roku - a ja uwielbiam :)
Nastrój jesienny jest niepowtarzalny i ukochany przeze mnie od zawsze :D Cudne powietrze, szeleszczące liście, wieczory pachnące chłodem i już powoli świętami, no i świece, które można palić bez opamiętania :)
Świetną propozycję na świeczniki świąteczne ma Wiolcia z bloga Rękodzieło-art  , zachęcam do obejrzenia filmiku i zrobienia ich, nie są zbyt trudne w wykonaniu a wyglądają cudnie, no i pachną piernikami :D 
Przeglądając ostatnio różności znalazłam w sieci piękne i niezwykle proste kompozycje - świece umieszczone w słoikach wypełnionych do połowy kawą. Tak bardzo spodobał mi się ten pomysł, że od razu zrealizowałam go u siebie :) Kawy nie piję już od ponad pół roku, ale uwielbiam jej zapach - zwłaszcza świeżo zmielonej :)

Lubię też dziecięce wzory świeczników, takich różnych figureczek, do których wkłada się podgrzewacz i ciepłe światło przenika przez wycięte wzory :)
Postanowiłam taki zrobić sama, a w ramach naszego projektu

 zachęcam i Was - lampiony w słoikach, z papieru, ozdóbek róbcie a zdjęcia wysyłajcie na maila :) Zaproście do wspólnego tworzenia jak najwięcej dzieciaków!
Kto ma bloga - niech zamieści u siebie baner z linkiem do tego posta, kto nie ma - niech po prostu wyśle maila ze zdjęciem pracy (lub kilku prac) :) Niebawem odbędzie się losowanie nagród, każda praca weźmie w nim udział!
Info na temat rękoDZIECKA znajdziecie TU :)
Oto rzeczony lampionik
A oto jak go wykonać :)
Przygotujcie słoik, różnokolorową bibułę, nożyczki, foremki do wykrawania ciastek w kształcie gwiazdek, ołówek, cyrkiel, taśmę i koronkę ozdobną, nożyczki, linijkę i różności do ozdoby, brystol w ulubionym kolorze oraz biały, taśmę dwustronną i flamaster :)