piątek, 20 maja 2016

pracowałam i tworzyłam...

... a teraz będę się Wam chwalić :) Mam za sobą kawał roboty. A przed sobą kolejny kawał roboty i okrągły jubileusz - za kilka dni kończę 30 lat! Jeszcze kilka lat temu, choć bardzo się starałam i miałam przeróżne wizje - moja wyobraźnia nigdy nie otarła się nawet o moją obecną rzeczywistość.
 Nie widziałam siebie piszącej bloga, siedzącej po uszy w rękodziele, kręcącej tyłkiem na cotygodniowej zumbie i słuchającej, jak pięknie czyta mój czteroletni syn :D
Wniosek jest taki: nie ma co myśleć zbytnio o przyszłości, bo to tajemnica której nie zna nikt.
Trzeba upiększać i dbać o teraźniejszość, dopieszczać każdą chwilę, korzystać z okazji, całować się z mężem, przytulać dziecko, poszerzać horyzonty i z umiarkowaną nutą egoizmu pozwolić sobie na odpoczynek i rozwój. I jeść mnóstwo słodyczy :D
A kto nie lubi jeść - może mieć na ozdobę. Pokażę Wam moje słodkie przytrzymały - troszkę odnowione :)

bliźniaczki

malinka

mam też na uszko:

a jakby tak ktoś nie lubił muffinek...

no i?
mam nadzieję, że trochę osłodziłam Wam dzisiejsze popołudnie :))
Ściskam Was! :*