Etykiety

piątek, 25 grudnia 2020

25.12.2020

Boże Narodzenie to dla mnie wyjątkowy czas. Czas wyciszenia, przeznaczony dla bliskich. Taki moment, gdy czas zwalnia, kiedy można poukładać myśli.
Oprócz tego duchowego aspektu, pozostaje jeszcze zewnętrzna otoczka. Ja należę do tych osób, dla których ma ona ogromne znaczenie :) Ozdoby, lampki, wszystkie te detale tworzące niepowtarzalny nastrój - to szczegóły, których nie potrafię się wyrzec :)

Niektóre świąteczne tradycje przejęłam od bliskich (jak pieczenie pierniczków, którego nauczyła mnie przyjaciółka), niektóre podążały za mną od dzieciństwa. A część zbudowałam sama :) I tutaj z mam na myśli świąteczne potrawy, które doskonaliłam przez wiele lat.

Najważniejszym wigilijnym daniem jest dla mnie barszcz czerwony z uszkami. Wiele czasu zajęło mi opracowanie dobrego ciasta do uszek, które można wałkować cieniutko i po ugotowaniu będzie miękkie i delikatne. Do tego farsz z kapusty i pieczarek (nie oceniajcie mnie, boję się leśnych grzybów :D ) i barszcz. Mocno czerwony, aromatyczny, dobrze doprawiony, na zakwasie, o którego istnieniu kiedyś nie miałam pojęcia. Talerz takiego barszczu jest w stanie przenieść mnie w stan błogostanu :)



A Wy? Macie swoje ulubione danie świąteczne, na które czekacie z utęsknieniem cały rok?

Wesołych Świąt!