piątek, 14 marca 2014

Racuszki ryżowe :)

Witajcie moi mili :) Już w niejednym poście wspominałam, że jestem niesamowitym łasuchem. Uwielbiam tak samo dania wytrawne, jak i desery. Kocham eksperymentować w kuchni a jeszcze bardziej kocham zjadać to, co ugotuję, wraz z rodzinką lub przyjaciółmi :) Ach, a jak jeszcze moje dania smakują... to nie ma większego szczęścia!!!
Ostatnio przygotowywałam sos pieczarkowy, w pośpiechu jednak zamiast śmietanę kremówkę kupiłam KREMOWĄ 18%, która okazała się gęstą śmietaną. Do sosu wlałam resztę śmietanki jaką miałam do kawy, ale cały duży kubek śmietany nie mógł się zmarnować. Umysł od razu podpowiedział - cynamonowe racuchy z ryżem. Tak!!! Zrobiłam, usmażyłam, zostały zjedzone. Pachnące cynamonem, cieplutkie i pyszne:) Zdążyłam zrobić im jedną fotę, darujcie mi brak profesjonalizmu, ale słyszałam już ryki - dawaj te racuchy! I tak na szybko bachnęłam zdjęcie :)


UWAGA! DZIELĘ SIĘ PRZEPISEM! :D
Ponieważ przygotowanie takich racuchów jest bardzo proste, ale potrzeba dobrych proporcji, napiszę wam mój sprawdzony już wiele razy przepis:


SKŁADNIKI:
1 torebka ryżu
2 jajka
3 łyżki cukru
1 opakowanie cukru waniliowego
1 szklanka mąki pszennej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka cynamonu
0,5 szklanki jogurtu naturalnego lub gęstej śmietany

PRZYGOTOWANIE:
Ryż ugotować i ostudzić.
Jajka utrzeć z cukrami na puszystą masę. Wciąż miksując dodać przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia, jogurt (lub śmietanę) oraz cynamon. Miksować na gładką masę. Na koniec dodać ostudzony ryż, wymieszać.
Racuszki smażyć na rozgrzanym oleju na złoty kolor z każdej strony. Po usmażeniu można osączyć z tłuszczu na papierowym ręczniku. Gdy przestygną posypać cukrem pudrem. Koniec :)
Cynamonu można dodać troszkę więcej niż w przepisie, wedle uznania :) Natomiast cukru lepiej nie dawać więcej do ciasta, bo może je rozrzedzić - jeśli lubicie bardzo słodkie, posypcie większą ilością pudru po usmażeniu ;) 
A jeśli robicie racuchy dla większego grona osób - można podwoić proporcje, będzie więcej :)

I tyle moi kochani. Ja uwielbiam takie papu, racuchy rozeszły się w momencie, bo wpadła moja miła sąsiadeczka, potem szwagierka, zaraz potem mężuś wrócił z garażowej dłubaniny, no i jeszcze ja do kolejki i mój synek - łakomczuch :)
Pojedliśmy placuchów swojskiej roboty, były pyszne i aromatyczne. Do tego kawusia - i kolejne miłe popołudnie za mną :D
Życzę Wam miłego wieczoru, a właściwie dobrej nocy - moje pory wrzucania postów są tak późne, bo czekam aż synek zaśnie :) To taka chwila tylko dla mnie, a ja dziś chciałam podzielić tą chwilę z Wami :) Do następnego razu :*





5 komentarzy:

  1. Wyglądają bardzo smakowicie. Takich jeszcze nie jadłam, więc przepis chętnie wykorzystam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się z Anią- wyglądają smakowicie:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ryżowe,koniecznie musze zrobic:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję bardzo :) Polecam, koniecznie napiszcie potem, czy smakowało ;)

    OdpowiedzUsuń

Kochani, dziękuję za Wasze odwiedziny i komentarze - wszystkie razem i każdy z osobna! Zapraszam znów :) Do zobaczenia!