poniedziałek, 26 maja 2014

Słoneczniki na Dzień Mamy :)

Dziś Dzień Mamy!!!
Więc wszystkim mamom życzę dziś zdrowia, radości, uśmiechu i dużo słońca :D Ale jeszcze bardziej życzę Wam drogie Mamy przyjaźni z Waszymi pociechami, wzajemnego zrozumienia, wsparcia i mnóstwo wspólnie spędzonego czasu :) Odkąd sama zostałam mamą, to myślę, że nie ma nic ważniejszego dla mnie, niż to, by mój synek teraz i w przyszłości darzył mnie zaufaniem, miłością i chciał spędzać ze mną czas, bez "obciachu" i bez wymówek :) Więc życzę tego Wam i sobie ;)
Chciałam mamusiom dziś przesłać piękny bukiet kwiatów na zdjęciu, ale zamiast tego ulepiłam słonecznikowy komplet - bo musicie wiedzieć, że ja uwielbiam słoneczniki :)
Zazwyczaj tego dnia wręczam moim mamom - znaczy mamie i teściowej - piękne słoneczniki i najlepsze życzenia :) 
Kwiaty te kojarzą mi się ze słońcem, bo z czym innym? Ale oprócz tego z radością, naturą, pachnącym, wiejskim powietrzem, widokiem uroczego domku stojącego wśród zieleni... I tak można bez końca :D
Jejku, jak ja się rozpisałam! Pokażę Wam już mój komplet. Pierścionek ze słonecznikiem, i szklana buteleczka, do której sama zrobiłam koreczek w kształcie tego słonecznego kwiatu :) Buteleczka cieszy mnie niezmiernie - bo na pewno już wiecie, że ja uwielbiam dodawać do "gotowców" coś własnoręcznie zrobionego  :)




A tu mała sesja z prawdziwym słonecznikiem :)




I tym słonecznym akcentem kończę dziś, buziaki przesyłam i pozdrawiam Was serdecznie :)

sobota, 24 maja 2014

Babeczkowy zawrót głowy :)

Babki, babeczki, muffiny i magdalenki :)
Ja uwielbiam takie małe cosie, pyszne, rumiane i koniecznie z dodatkiem :)
W moich modelinowych jedzonkach też nie mogło zabraknąć takich babeczek, jeden tylko szkopuł - jak je zrobić?
Ciężko tak uformować babeczkę z modeliny. Są foremki silikonowe, dzięki którym podstawa babeczki wychodzi idealna, równiutka i cudna. No ale cóż, ja od zawsze unikałam foremek jak ognia - rękodzieło, to rękodzieło, a nie foremkodzieło :D
No i udało się, nożykiem, wykałaczką, palcami, igłą i innymi cudami :D
Babeczki z bitą śmietaną - czy tam kremem, jak kto woli - i owockami :)
Ta z kiwi już zawisła na moim karku ;)







Przesyłam słodkie, babeczkowe buziaki  :D

środa, 21 maja 2014

Kocia filiżanka - odsłona druga :)

Witajcie!!!
No i czyż nie lepiej jest, kiedy świeci słońce? :D
Mój synek oszalał na punkcie zabawy w piasku, do tego stopnia, że nie używamy przy nim słowa "piasek", jeśli nie zamierzamy go tam zabrać, bo od razu zaczyna się lament i płacz :D
Ale energia w człowieka wskakuje od razu przy takiej pogodzie :)
Miłość w powietrzu, ostatnio nawet trafiło mi się kilka zamówień - a to kolejny bodziec do twórczej pracy :)
Między innymi otrzymałam zamówienie na kocią filiżankę, z tym, że dwa kotki miały być czarno rude, a trzeci czarny :)
Tym razem poszłam o krok dalej, i kociakom zrobiłam oczka - uważam, że efekt jest o wiele lepszy; kotki wyglądają weselej i nabrały wyrazu, filiżanka jest ożywiona :)
Kto nie pamięta - może zajrzeć tutaj, do mojej pierwszej kociej filiżanki :)
A oto druga:










          Łapki są namalowane farbą do ceramiki - po wyschnięciu można myć normalnie pod wodą :)



                                Spodek zrobiłam z taki samym motywem - według zamówienia :)



Taka filiżanka może być bardzo fajnym pomysłem na prezent, można z niej korzystać i pić - oczywiście jest dużo bardziej delikatna, bo figurki z modeliny, choć zabezpieczone lakierem i przyklejone - nie są nieśmiertelne niestety :) Dlatego namiętne jej mycie i użytkowanie jest niewskazane. Ale świetnie zdobi, wygląda oryginalnie no i można na niej zrobić tyle motywów - ile jest pomysłów :) Już niebawem zamierzam ozdobić filiżankę w inny sposób, na razie wystarczy kotków :D

No, to się żegnam z Wami - zapraszam jeszcze na moje candy, znajdziecie je tutaj :)
Jeśli macie ochotę wygrać i zaprojektować mini kłódeczkę - wpisujcie się, czasu jeszcze trochę jest, bo losowanko 1 czerwca :)

Buziaki :D

sobota, 17 maja 2014

Kobieco :)

Witajcie kochani!
Czy Wam się nie wydaje, że pory roku troszkę pomyliły kolejność? :)
Ach, ten deszczyk... niech już sobie pada, byle szkód nie narobił!!!
Jeśli chodzi o zimno - żaden problem :) Mogę w końcu bez wyrzutów sumienia posiedzieć w domu
i nadrobić zaległości, i nikt mi nie powie, że z pięknej pogody nie korzystam :D
A dziś u mnie kobieco - no bo z kim innym, jak nie z kobietką kojarzy się czerwona szminka? :)
Szminkę jako zawieszkę czy kolczyki planowałam zrobić już od dawna, ale jakoś się nie składało i nie miałam koncepcji.
Ale wreszcie wykombinowałam :) Sama szminka i podstawa z modeliny, a środkowa część zrobiona z końcówki do bransoletek:)
I co Wy na to?





A tutaj przy bransoletce - w sam raz do małej czarnej i czerwonych ust ;)


Tak mi się spodobała, że chyba machnę więcej kolorów, a co! hihih niech ja tylko znajdę czas na to ;)
A w kolejnym poście mam zamiar pokazać Wam drugą odsłonę kociej filiżanki, którą robiłam już na zamówienie - dla koleżanki :) Miał być kotek czarny, i dwa czarno - rude... no, ale to już w następnym poście ;)

Buziaki wielkie Wam przesyłam i duuużo ciepła :D

wtorek, 13 maja 2014

Marynarski komplet :)

Uwielbiam lato :) Uwielbiam wakacje, i uwielbiam słońce!
Myślę, że nie jestem w tym odosobniona :)
I choć bardziej ciągnie mnie w góry niż nad morze, to jeśli chodzi o biżuterię - lato nieodzownie kojarzy mi się z wzorem marynarskim :) Zgodnie z moją wyobraźnią, muszą być w nim zawarte kolor niebieski i biały, no i te małe, ozdobne stery... ;) 
Ja lubię te pozłacane, ładnie kontrastują z chłodną, biało-niebieską kolorystyką.
Więc ostatnio powstała bransoletka, ale tak na nią patrzyłam... Wiecie, że ja lubię coś dodać z modelinki, żeby było coś "mojego" :) Więc ulepiłam też kolczyki, modelinowe węzełki ze złotym sterem :)
Oto one:


 Supełki nie są idealne, nie są też identyczne - no cóż, rękodzieło. Ale już je uwielbiam :D

tu z bransoletką:

a tu bransoletka solo :)



A tutaj sesja przy moim stateczku - przywiozłam go ze swojej podróży poślubnej z Mazur :)
Nie mogłam się powstrzymać i musiałam zrobić im zdjęcia razem :D



 Bransoletka jest długa, bo zakładana na dwa razy :)






A tutaj jeszcze moje kolczyki w promieniach wschodzącego dziś rano słońca - specjalnie dla Was :D
(Ja jednak jestem niepoprawną romantyczką ;)

Ach, mam nadzieję, że moje marynarskie kolczyki znajdą wielbicieli :D
Pozdrawiam Was i życzę duuużo słonka :) Buziaki, paaa :*

czwartek, 8 maja 2014

Kłódeczkowe CANDY ;)

Moi kochani!
Dawno już u mnie nic takiego się nie działo, więc ogłaszam CANDY :D



Dlaczego kłódeczkowe? Już tłumaczę :)
Pamiętacie moją misiową kłódkę? Możecie ją znaleźć TUTAJ :)
Postanowiłam, że nagrodą w mojej rozdawajce będzie właśnie taka kłódka, którą wygrana osoba będzie mogła sama zaprojektować :)
Ta kłódka na zdjęciu czeka właśnie, aż ktoś wymyśli, co ma się na niej znaleźć ;)
Można będzie wybrać motyw, jaki ma się znaleźć na kłódce i kluczyku, no i czy ma być zawieszką do łańcuszka, czy bransoletki, a może do kluczy? Wedle uznania :D 
A do tego znajdzie się na pewno jakaś niespodzianka ;)

Zasady są bardzo proste:
1. Pozostaw po sobie komentarz pod tym postem.
2. Wklej baner  z linkiem do konkursu na swoim blogu.
3. Będzie mi niezmiernie miło, jeśli dołączysz do grona moich obserwatorów :)
4. Będzie mi równie miło, jeśli polubisz mój fanpage na facebooku :)
5. Osoby, które nie mają bloga, również mogą brać udział - można zostawić komentarz tutaj, lub wpisać się i udostępnić na facebooku :)

No, to chyba tyle z informacji :) Zapraszam serdecznie kochani!
Wyniki już 1 czerwca, coby zwycięzca miał prezent na Dzień Dziecka - no, bo przecież w sumie to wszyscy jesteśmy dziećmi :D

Buziaki!




wtorek, 6 maja 2014

Twilight - pierwsza tematyczna bransoletka


Witajcie kochani! 
Na początku dziś chciałam Wam bardzo podziękować za odwiedzanie mnie, za komentarze, ciepłe słowa i za to, że dzięki Wam czuje się na moim blogu fajną atmosferę :)
Bardzo jest dla mnie ważne każde słowo komentarza, bo w sumie moja przygoda z rękodziełem tak na prawdę dopiero co się rozpoczęła i potrzebuję jeszcze duużo wsparcia, żeby w siebie uwierzyć - no i mam go od Was ogrom :D Dziękuję!
A oto moja pierwsza tematyczna bransoletka :) Przed "Zmierzchem" broniłam się rękami i nogami, wiedziałam tylko, że to traktuje o wampirach.
Do obejrzenia filmów namówiła mnie moja kochana siostra - wiedziała, małpa, że mnie wciągnie :)
Ale poza fabułą uznałam Sagę "Zmierzch" za bardzo ciekawy temat do mojej kolekcji biżuterii :)
Więc przygotowałam bransoletkę, oto ona:




A oprócz tego, żeby temat rozwinąć, spora zawieszka na łańcuszek również z krwawą buteleczką :) Na niej zdjęcie głównych postaci. Tył zawieszki przyozdobiłam - wyryłam w modelinie wzorek, żeby nie było pusto :)


 A tak wygląda tył wisiorka:
Muszę się przyznać, że dużo frajdy sprawiło mi tworzenie tego motywu :) 
Widziałam już kilka podobnych, przedstawiających właśnie mini książeczki z tytułami różnych powieści :)
Zazwyczaj były to zawieszki na zasadzie charmsów na bransoletce z samych ogniwek. Początkowo chciałam zrobić taką samą, ale nie mogłam się powstrzymać, i zrobiłam specjalnie tę z rzemyka i sznurka woskowego :) Mam nadzieję, że nie wyszła zbyt mrocznie! Buziaki wielkie, ja już ziewam. Miś zasnął, więc i ja zaraz się kładę, idą nam teraz tylne trzonowe, więc noce są tylko w połowie przespane ;) Ale czymże jest ząbkowanie w obliczu radości, jaką dają nam te nasze małe, kochane dzieci :) Jak to kiedyś słyszałam - 12 kilo różowości :D
Lecę, życzę Wam kochani kolorowych snów!!! 

niedziela, 4 maja 2014

Kocia filiżanka

Kochani!!!
Nie było mnie tu ponad tydzień! I już się stęskniłam :)
Ale wcale nie leniuchowałam, przygotowałam kilka nowych rzeczy, czy ciekawych - to już ocenicie sami ;)
Jak Wam minęła majóweczka? Tylko nie mówcie, że było brzydko! No doobra, było, ale tylko dwa dni :) 
Ja czwartek spędziłam z rodzinką na świeżym powietrzu, były pyszności z grilla i miło spędzony czas :) Na grilla każdy przygotował coś ciekawego, ja upiekłam ziemniaczki w folii, były też pyszne kiełbaski, zawijasy z boczku i szaszłyki z kurczaka :) Mmmmniam :D
W piątek zaliczyłam kilka spacerków, w sobotę przyjemne leniuchowanie w ciepłym domku, a wczoraj też udało się pospacerować, bo choć było chłodno, to słonko pięknie grzało :)
Mam nadzieję, że i Wam tak miło upłynął czas :D

A teraz pokażę Wam, co umodziłam w czasie tej kilkudniowej przerwy - mogę się Wam pochwalić, bo mam już czym robić zdjęcia :D
Oto moja kocia filiżanka :) Na niej dość "oklepany", ale niezmiennie uroczy motyw kota na płocie:)
Żeby nie czuł się samotny, ulepiłam dla niego kolegę, a z tyłu filiżanki siedzi trzeci, ale jego już nie robiłam z modeliny tylko domalowałam:







Spodeczek:



Uff, przepraszam za taką dużą ilość zdjęć, ale chciałam Wam pokazać wszystko z każdej strony :D
Na dziś tyle, ale wrócę niebawem :D Buziaki:*