sobota, 2 sierpnia 2014

Kto mi nadgryzł wisiorek? :D

Kochani, chciałam odczekać jeszcze do jutra, ale już nie wytrzymałam - pokażę Wam mój ciasteczkowy naszyjnik :)
 Bardzo go polubiłam - i noszę teraz na zmianę z księżycowym :)
Ciasteczko moje jest ulepione z modeliny, i zrobione w całości za pomocą rączek, no i oczywiście szczoteczki, igiełki i suchych pasteli ;) 
Z pewnością nie jest to moje ostatnie słowo jeśli chodzi o słodkie wisiory, bo lepienie go sprawiło mi wielką frajdę :) Dobra, macie mnie. Wszystko, co lepię z modeliny, sprawia mi mega frajdę :D

Pokazuję:


Początkowo miał być w całości, ale zdaje mi się, że nadgryziony jest trochę ciekawszy. A Wy jak myślicie?





Wiele jeszcze muszę dopracować, ale jak popatrzę na swoje początki... to stwierdzam, że postępy jednak są :) 
A mój mały Miś chciał je ugryźć - więc stuprocentowy sukces :D

Buziaki i miłego wieczorku Wam życzę :*

8 komentarzy:

  1. Ależ smakowita biżuteria:)))))) superowa!!! :) Kreatywna z Ciebie Istotka:)
    Serdeczności ślę:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wierzę!!!!! nie wierzę!!!!! nie wierzę!!!!! wooooow!!! Jolu! ale CZAD!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Super ciacho- tez bym podgryzła!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda smakowicie, więc wcale się nie dziwię, że Miś chciał go zjeść... Jak zawsze rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
  5. Normalnie wygląda mega naturalnie:))

    OdpowiedzUsuń
  6. super to ciacho :) wygląda smakowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nadgryziony wygląda świetnie, sama bym się skusiła, żeby skosztować tej pyszności :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jest rewelacyjny! Wygląda jak prawdziwe ciasteczko a nadgryzienie jeszcze potęguje to wrażenie :) Super :) Jak oglądam Twoje prace to nachodzi mnie ochota żeby poeksperymentować z modeliną :)

    OdpowiedzUsuń

Kochani, dziękuję za Wasze odwiedziny i komentarze - wszystkie razem i każdy z osobna! Zapraszam znów :) Do zobaczenia!