poniedziałek, 26 stycznia 2015

Szafa z odzysku (?) :)

Kochaniutkie, żeby nie mieć znów takiej przerwy w blogowaniu wskakuję dziś żeby Wam pokazać, co się u mnie ostatnio działo :)
Ale najpierw: dziewuszki, nawet nie wiecie, ile mi radości sprawiły Wasze komentarze pod ostatnim postem! Byłam dosłownie wzruszona, to było wspaniałe uczucie gdy zobaczyłam, że czekałyście, że cieszyłyście się z mojego powrotu! Strasznie to budujące i baaardzo miłe :)
Bardzo Wam wszystkim dziękuję za te wszystkie ciepłe słowa!!!

No, a teraz pokażę Wam efekty pracy mojej i mojego męża (przy czym on oczywiście napracował się więcej;)
Naszym celem była zabudowana szafa, ale chcieliśmy przeznaczyć na to jak najmniejszą kwotę pieniędzy - wiadomo, lepiej zaoszczędzić niż wydać minimum 2000 zł na gotową szafę.
Ponieważ mieszkanko mamy małe, należałoby jak najbardziej ograniczyć ilość mebli. Dotychczas mieliśmy szafę 80tkę i dwie 40tki, wysokie na 180cm. Stały one na ścianie idealnie nadającej się pod zabudowę - za drzwiami do końca pokoju było około metra, i 240 cm szerokości. Było to więc marnotrawstwo miejsca, zarówno na szerokość, jak i na wysokość, bo od szaf do sufitu było jeszcze 80 niezagospodarowanych, cennych centymetrów. I wreszcie z ust mężulka usłyszałam słowa: trzeba by się wreszcie wziąć za tą szafę...
Uff! Super! Zaprojektował mniej więcej, jak to ma wyglądać konstrukcyjnie, bo niestety nie jest to tylko postawienie kilku desek. Postanowiliśmy zrobić dwoje drzwi przesuwnych o szerokości 1 metra, a przestrzeń od drzwi do końca ściany zabudować ścianką z płyty kartonowo - gipsowej.
Półki poziome i pionowe mąż wyciął ze starych szaf, żeby jak najbardziej ograniczyć koszta :) Na cokolik - podstawę szafy - oraz konstrukcję pod płytę użył desek które gdzieś tam sobie dotychczas leżały w piwnicy i w garażu teścia :)
Tak wyglądały początki:
chłopcy oczywiście działali wspólnie ;)

Powstała konstrukcja, na której postawiona jest szafa :)

I wtedy było już tyle roboty, że zapomniałam zupełnie o zdjęciach! Na następnym zdjęciu po lewej widzimy konstrukcję  pod płytę. Dolną, górną i boczną deskę kupiliśmy, bo nie mieliśmy takich dużych, te wszystkie ciemne są docięte ze starych szaf :) Muszę się pochwalić, że sama odmierzałam i robiłam wkrętarką otwory na półki - niezłą mi to radochę sprawiło :D


Potem nastąpił montaż drzwi przesuwnych. Mąż zamówił gotowy zestaw w internecie - prowadnice, rolki i wykończenia :) Deski na drzwi były ogromne i ciężkie, na szczęście w sklepie docięli nam je na wymiar ;) W montażu musiał pomóc mu brat, bo to dość spore i ciężkie wyzwanie :)
Potem znów zapomniałam o fotkach, w domu był niezły bałagan, bo rzeczy z wszystkich trzech szaf mieliśmy porozkładane dosłownie wszędzie. Wszystkie prace trwały około dwóch tygodni. Na końcu przykręcona została płyta gipsowa, co było chyba najłatwiejszą rzeczą w tym wszystkim, i pomalowaliśmy ją na kolor ściany :)

A oto efekt końcowy (oczywiście Miś pozował;)


Znalazło się miejsce na wszystko, również na moje książki, które nie mieściły się na regale i leżały ściśnięte w pudle :)

A to kącik za ścianką - bardzo pojemny :)


Żałuję, że nie zrobiłam zdjęcia przed, zobaczyłybyście, jak ogromna jest różnica! Szafa ma 60 cm głębokości i uwielbiam ją za ogrom możliwości, jakie daje i miejsca, które się w niej znajduje :)
No, to tyle :)
Na koniec jeszcze powiem, że w naszym pokoju zrobiło się dużo przestrzeni, pozbyliśmy się niepotrzebnych szafek i wszystko , co w nich było wylądowało w nowej szafie, w której i tak jest jeszcze mnóstwo wolnego miejsca :) W takich mieszkankach, jak moje (37 metrów kwadratowych) to idealne rozwiązanie :)
Całość nie kosztowała nas ani 2000zł, ani też 4000zł - bo taką kwotę usłyszeliśmy w meblowym sklepie, gdy zapytaliśmy o zabudowę szafy). Na całość wydaliśmy niecałe 500zł, z czego, oczywiście, jesteśmy bardzo zadowoleni :)
Pozdrawiam Was serdecznie, przesyłam buziaki i wracam niedługo z modelinowymi słodkościami :)
Paa!

14 komentarzy:

  1. Szafa rewelacyjna! cena super!!! Ja kiedys zamawiałam, cena duuuża, a po co? Tylko czy mój mężul umiałby taką zrobić? POgratuluj mężusiowie, bo skarb!:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ewciu:) Mąż już wychwalony został przez wszystkich, sam z siebie również bardzo dumny :D Teraz już całkiem nie posiada się z dumy, bo mu powiedziałam, że stał się sławny również na blogu :D

      Usuń
  2. Super sprawa taka szafa:) Gratuluję realizacji i tak zdolnych chłopców:)) Moja siostra ma taką szafę i też jest bardzo zadowolona, bo tyyyyle rzeczy mieści w niej, że aż się sama dziwi;) hihi:))
    Pozdrawiam i miłego tygodnia życzę:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zazdroszę tej szafy jest rewelacyjna,podziwiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Czy ja widzę na półce Sagę o Ludziach Lodu?! Kiedyś pochłaniałam tą serię całymi tomami, nic mnie nie mogło od niej oderwać :) Gdybym znowu w bibliotece na nią wpadła, to pewnie nie wahałabym się i jeszcze raz całość przeczytała ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaak, to jest oczywiście Saga :) Razem z siostrą specjalnie szukałyśmy wszystkich części w antykwariatach :) Udało się zebrać prawie całą, czytałyśmy ją już chyba ze 4 razy, i nigdy się nie nudzi! :D

      Usuń
  5. Świetna, jestem pod wrażeniem efektów Waszej pracy;)

    OdpowiedzUsuń
  6. rewelacja po prostu. można? Można!
    i masz sagę, och, zaczytywałam się kiedyś:)


    ps. pozdrawiam i zapraszam na moje Walentynkowe Candy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak miło usłyszeć, że jest tu tyle fanek Sagi o Ludziach Lodu :D Śmigam na candy do Ciebie :)

      Usuń
  7. Fajnie mieć takich fachowców w domu :) Chłopcy sprawili się na medal :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wyszła naprawdę super zabudowa i to w takiej cenie. Miałam podobny problem w zeszłym roku, gdy się wprowadziliśmy do niewielkiego domu. Też potrzebowaliśmy takiej zabudowy i facet, który wszystko wymierzył, zaplanował i podliczył zawołał ponad 4 tys. To był dla nas szok. Poradzilismy sobie bez niego ale nie było to tak wspaniale twórcze jak u Was:) kupiliśmy trzy szafy i idealnie się wpasowały w to miejsce. A dla Twojego męża wielkie brawa, super się spisał. Nie każdemu mężczyźnie tak się chce;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Rewelacja. Taki mąż to skarb. Oczywiście nie zrobił by tego bez Ciebie, Mam szafę w przedpokoju zrobioną do zabudowy, ale nam to stolarz robił. Moja szafa jest olbrzymia. Ma 4 m długości i 2,40 wysokości. Miała nawet pomysł,żeby zrobić to sama, ale mój mąż odmówił współpracy. Najtrudniej zrobić drzwi przesuwane jeszcze na taką długość.Nasz szafa kosztowała 3 tyś. Co uważam i tak nie jest dużo, Podziwiam Was. Super ta Wasza szafa.

    OdpowiedzUsuń
  10. BRAWO !!!! Szafa jak się patrzy i to jeszcze za taką cenę. No po prostu super!!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale z Was majsterkowicze! O kurczę, strasznie dużo roboty! Powinnam mieć talent i zmysł do takich spraw po tacie - stolarzu, ale chyba nic z tego :D Super!

    OdpowiedzUsuń

Kochani, dziękuję za Wasze odwiedziny i komentarze - wszystkie razem i każdy z osobna! Zapraszam znów :) Do zobaczenia!