wtorek, 22 lipca 2014

Laleczki

Laleczki to sprawa trudna, lecz niebywale miła :)
Najtrudniejsze w lalach są oczka - oczywiście, przecież to one dodają im życia :)
Ja wykonałam ich niewiele, może trzy albo cztery, więc baaardzo daleko mi jest do jakiejś "wprawy"- ale staram się rozwijać w sobie jakieś wyczucie do tych małych, słodkich laleczek :)
Dziś przedstawiam kolejną :) Miała być zawieszka - mała baletnica :) W zamyśle miałam małą, pulchną baletniczkę z uroczo zagubionym, ale wesołym wzrokiem. Oczka lepiłam 7 razy - bez ściemy. Ale efekt bardzo mi się podoba. Nie są idealne, ale wszystko przede mną :) Chcieć to móc. Zaczynam pomalutku, drobnymi kroczkami uczyć się, jak oddać oczkami nastrój laleczek. Moja tancereczka wygląda tak :




 Czekam na Wasze komentarze, bo chciałabym tych wisiorków ulepić więcej, no ale najpierw muszę wiedzieć, czy się podoba ;)

Buziaki Wam przesyłam, i trochę wietrzyku - bo u mnie za oknem 28 stopni, ale wiatr wieje dość mocno, i cudnie chłodzi :) Pozdrawiam Was cieplutko, papa :)

9 komentarzy:

  1. Pięknie Ci wyszła ta tancereczka!!:) Oczka baaaaardzo udane, takie słodziaki:) Wedle mojego gustu możesz śmiało lepić te cudeńka:) Serdeczności ślę kolorowe, wraz z wiatrem co i u nas przyjemnie chłodzi:) ..tyle tylko, że wysusza dość mocno grządki;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Urocza baletnica :) taka wesolutka :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Jaka krąglutka, a może dasz radę zrobić ciut szczuplejszą? Ja widziałabym taką baletnicę z dłuższymi rączkami i nogami :) Ale oczywiście ta też jest urocza :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Laleczka cudowna!!! Oczka wyszły rewelacyjnie! Moim zdaniem idealna!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. jak dla mnie - możesz robisz:) jest super, praktyka czyni mistrza i oczy i cała buźka jest bardzo wymowna...

    OdpowiedzUsuń
  6. Mała laleczka dla małej Księżniczki. Generalnie, jest tak fajna, że spodoba się każdej małej dziewczynce, więc jak najbardziej lep, lep i lep laleczki, bo zbyt będzie:)))Oczy -ok a i kształty takie normalne, bez zbytniego wychudzenia:) sama mam ulepić anioła baletnicę dla znajomej i już drżę na samą myśl, jak uchwycić zwiewność tej postaci!Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Warto było lepić 7 razy te oczka bo wyszły naprawdę bardzo ładnie:) w ogóle cała laleczka mi się bardzo podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Myślę, że odniosłaś zamierzony efekt. Taka jak jest, jest urocza!:)
    U mnie od dwóch dni leje:) ale ja lubię deszcz:)

    OdpowiedzUsuń

Kochani, dziękuję za Wasze odwiedziny i komentarze - wszystkie razem i każdy z osobna! Zapraszam znów :) Do zobaczenia!